Wystawa w Mielnie (18 listopada)

Przyjechałyśmy. Miejscowość wczasowa po sezonie, Większość wczasowa zupełnie po sezonie. Większość domów zupełnie ciemniusieńka, w niektórych pali się pojedyncze światło. Znalezienie zamówionego pokoju w tych warunkach nie było łatwe. Zostawiłyśmy nasze bagaże i mimo, że do północy było już blisko ruszyłyśmy na spotkanie…

Miękki piasek pod łapami, mglista, dosyć gęsta poświata i coś dziwnego, z leciutkim plaśnięciem ruszającego się pod łapami. Trochę mokre, śliskie – to było pierwsze spotkanie Zazulki z morzem. Rano spotkania ciąg dalszy – bieganie, kopanie, wąchanie w towarzystwie nielicznych spacerowiczów.

DSC07516_1 DSC07528_1

Parę godzin później mocno zmęczona Zazula wybiegała pierwsze Zwycięstwo Młodzieży i Najlepszego Juniora. Ale co tam. Morze jest the best. Zawsze zazdrościłam nadmorskim hovkom!

DSC07697_1

Reklamy